Cześć! :)
Czekaliście na to aby dowiedzieć się kogo spotkała Karolina? To za chwilę się dowiecie :)
Tam spotkałam mojego dawnego ziomka ze szkoły Kamila. Znów spotkaliśmy się bardzo przypadkowo i jak zwykle ja musiałam na kogoś wpaść. Lecz tym razem od razu poznałam na kogo trafiłam.
Oooo cześć Kamil - powiedziałam z uśmiechem na twarzy
- No cześć, wszystko u Ciebie dobrze? - zapytał
- Tak, tak wszystko dobrze. Dlaczego pytasz? -odpowiedziałam
- Miałem się do Ciebie odezwać w sprawie spotkania. Wielokrotnie pisałem, dzwoniłem. Myślałem nawet, że specjalnie źle podałaś mi numer aby szybciej mnie spławić lub coś się stało. Straciłem nadzieję, że jeszcze spotkam swoją koleżankę z piaskownicy. A tu proszę znowu miły przypadek. - opowiedział
- Nieee nic z tych rzeczy, nie odbierałam ponieważ wybrałam się na większa imprezę i przesadziłam ze wszystkim. Za to rodzice zabrali mi telefon, laptop i mam karę na wszystko co się da. To tylko i wyłącznie dlatego, a może Ty podasz mi swój numer? Wtedy najwyżej ja znajdę sposób aby się odezwać -spytałam
- Nie ma problemu, masz może coś do pisania?
- Tak, poczekaj chwilę muszę poszukać. - odrzekłam
- Okej, wasze torby są jak studnie bez dna można znaleźć tam wszystko. - miło zażartował
- Znalazłam, proszę zapisz. Tylko się nie pomyl. - podałam mu karteczkę i długopis
Czekałam aż Kamil zapiszę mi swój numer i liczyłam aby zaproponował mi wyjście na kawę.
- Proszę. A masz może czas aby już dziś wyskoczyć na małe spotkanie? Powspominać starsze czas z piaskownicy.
- Okej, jestem za! To gdzie pójdziemy? - zapytałam
- Proponuję taką piękną i przytulną kawiarnie zaraz obok galerii.
- Dobrze to chodźmy, pójdę jeszcze tylko zapłacić za ubrania. - odeszłam
Będąc już przy kasie spojrzałam tylko na Kamila i pomyślałam "jaki on jest przystojny" a za chwilę nasunęła się myśl "jest przystojny, ale setki km dalej jest Dawid". Tak się zamyśliłam, że mało zwracałam uwagę na kasjerkę. Gdy zapłaciłam poszłam do Kamila. Wspólnie udaliśmy się do kawiarni, tam miło spędziliśmy czas. Rozmawiając o osobach z przedszkola, wspominając dzieciństwo, wszystkie beztroskie chwile. Czas mijał nam bardzo szybko i ani się obejrzałam był już wieczór, więc musiałam wracać do domu. Pożegnałam się i każdy poszedł w swoją stronę. W drodze powrotnej na przemian miałam w głowie trzy główne myśli... problemy rodziców, spotkanie z Kamilem i Dawid. Wpadłam jeszcze na chwilę do sklepu po jakieś owoce i warzywa. Po powrocie do domu musiała zdać pełna relację z wyjścia, posypały się pytania...
- Gdzie byłaś? Z kim byłaś? Dlaczego tak długo? Co robiłaś? - zapytał ojciec
- To tak: byłam w galerii, poszłam kupić sobie na poprawę humoru jakieś ubrania za zaoszczędzone pieniądze. Dlaczego tak długo? Pamiętacie Kamila z przedszkola, jakiś czas temu spotkałam go przypadkowo, podałam mu numer i mieliśmy umówić się na kawę. Dzwonił... oddałam wam telefon, myślał że go po prostu spławiłam. Dziś przez przypadek znów się spotkaliśmy. Więc wytłumaczyłam mu wszystko, że mam karę na telefon i zaprosił mnie na spotkanie. Wystarczy? A w ogóle co robicie? Mogę się to trochę pokrzątać i zrobić jakąś sałatkę? - opowiedziałam i zapytałam
- Tak, wystarczy. Szukamy ogłoszeń z ofertami pracy, musimy jakoś spłacić dług. Tak, możesz chętnie spróbujemy.
- Okej, to już robię.
Jak skończyłam, poprosiłam rodziców o laptopa aby skontaktować się chociaż na chwilę z Dawidem. Myślałam, że i tak się nie zgodzą a jednak pozwolili mi na godzinę. Gdy mama mi go dawała dopowiedziała " to za Twoją dzisiejszą szczerość." O dwudziestej przyjdę po komputer, miłej rozmowy skarbie. Mama ucałowała mnie w czoło jak za młodszych lat, zrobiło mi się tak miło. Odwróciłam się i poszłam na górę z ogromnym uśmiechem i nadzieją, że Dawid będzie dostępny na jakimkolwiek portalu. Ale miałam 50% pewności, że gdzieś go złapie ponieważ zawsze rozmawialiśmy w okolicach dziewiętnastej-dwudziestej. Zalogowałam się na facebooka, ask'a i tam go nie było weszłam jeszcze na skype i tam pojawiła się ikona "kochanie-dostępne" bez większego namysłu zadzwoniłam. Długo rozmawialiśmy, opowiadałam o Kamilu, spotkaniu, rozmowie z rodzicami a Dawid opowiadał co u niego itp. Czas minął nam w mgnieniu oka i do pokoju zapukała mama.
- Karolina przyszłam po laptopa, koniec czasu. Mogę wejść?
- Tak jasne wchodź, pożegnałam się z Dawidem i później chwilkę porozmawiałam z mamą o babskich sprawach, miłości, kosmetykach. Zaczęłam z mamą również wspominać stare czasy, po pewnym czasie przyszedł tata i zaproponował, że przyniesie album. Poprosiliśmy go aby przyniósł zdjęcia, po chwili siedzieliśmy wszyscy razem pod kocem przeglądając fotografię i wspominając. A tu to... a tu tamto... a to wtedy... a to twoje piąte urodziny... Siedzieliśmy do później godziny i już nie pamiętałam kiedy ostatnio tak miło spędziliśmy wspólnie czas. Około północy rodzice poszli spać do swojego pokoju a ja włożyłam słuchawki w uszy włączyłam ulubioną muzykę i usnęłam.
CDN...
Ooo ogólnie niebawem mam ferie dokładnie 25 stycznia i tego samego dnia jadę spotkać się z moją internetową przyjaciółką Anitą i najlepsze po bilety na koncert Dawida. 14 luty klub Herkulesy, miejsce w którym zakochałam się w Dawida muzyce na pierwszym koncercie.
Oooo i jeszcze wszystkiego dobrego w nowym roku, spełnienia marzeń a bardziej wytrwałości w dążeniu do ich spełnienia :)
Cześć :))