niedziela, 13 grudnia 2015

Hej :)

Dziś rano po przebudzeniu odruchowo sprawdziłam telefon, zobaczyłam tam kilka wiadomości lecz nie przejęłam się nimi. Postanowiłam wstać, ubrać się a dopiero później sprawdzić te sms'y . Okazało się, że pisał do mnie i dzwonił Sebastian aby zaprosić mnie na dzisiejsza imprezę, najpierw poszłam i spytałam rodziców o zgodę, bez problemowo się zgodzili i dopiero wtedy oddzwoniłam do kolegi. Dzwoniąc jak zwykle słyszałam ten zabawny sygnał oczekiwania, już myślałam że nikt nie odbierze aż tu słyszę;
-Tak słucham? -powiedział Seba
-Cześć Sebastian! Dzwonię w sprawie dzisiejszej imprezy, opowiesz mi szczegóły? A w ogóle co u Ciebie? -zapytałam.
-Oooo cześć, u mnie wszystko dobrze, jak Ciebie nie było to sporo imprezowaliśmy ekipą i dziś pisałem/dzwoniłem bo słyszałem od Darka, że już jesteś. Zapraszam na imprezę dziś u mnie, obiecuję Ci że będzie się działo jak nigdy. Przygotuj się na to. -opowiedział.
-Chętnie się skuszę, muszę się trochę odstresować. Rodzice coś przede mną ukrywają, chcę o tym zapomnieć a poza tym już się zgodzili. Tylko powiedz gdzie i o której? -zapytałam.
-Około dwudziestej u mnie pod domem, nie bawimy się dziś u mnie tylko idziemy do wynajętego klubu. Muszę kończyć, do zobaczenia!
-Do później!
Po skończonej rozmowie zeszłam na dól, ale nikogo nie zastałam więc poszłam z powrotem na górę żeby się ubrać. Nałożyłam na siebie pierwsze lepsze ubrania i wyszłam do marketu po składniki do dzisiejszego obiadu. Kupiłam to co mi potrzebne, wychodząc już z marketu chowałam paragon do portfela i wpadłam na strasznie przystojnego chłopaka. Zdziwiło mnie strasznie, że powiedział:
-Cześć Karolina, wieki się nie widzieliśmy.
-Kim jesteś? -zapytałam nieco zdziwiona.
-Widzę, że mnie nie pamiętasz, do jakiego przedszkola chodziłaś? -zapytał.
-Chodziłam do przedszkola na ulicy leśnej, nazywało się "kraina radości" a czemu pytasz? -zaciekawiona spytałam
-Bo chodziłem do tego samego, pamiętasz jak całowałaś się z chłopakiem pod ławką i złapała was Pani? Już pamiętasz?
-Kamil? Na prawdę? Wieki... Ale się zmieniłeś i w ogóle fajnie, że na siebie wpadliśmy. Teraz się spieszę, może wymienimy się numerami, to umówimy się na jakąś kawę. -podałam swój numer i szybko się żegnałam bo uciekał mi autobus.
-Do zobaczenia, miło było! -krzyknął Kamil
Strasznie zdziwiło mnie te przypadkowe spotkanie, ale szczerze mówiąc nie mogę doczekać się kiedy się odezwie. Pozostaję mi tylko czekać, bo w tym zamieszaniu nie wzięłam jego numeru. Jak wróciłam do domu od razu wzięłam się za obiad, postanowiłam dziś przygotować sałatkę z brokułem jako głównym składnikiem i wszelkimi dodatkami. Około piętnastej wrócili rodzice, obiad był już podany do stołu. Gdy zaczęliśmy jeść powiedzieli "tego nam brakowało jak byłaś u Dawida, Twojej obecności". Siedziałam z rodzicami  dziś kilka godzin, tak przyjemnie mijał nam razem czas, lecz o osiemnastej przypomniałam sobie, że mam imprezę i poszłam się przygotowywać. Najpierw wzięłam prysznic, nałożyłam jeszcze odżywkę na włosy i poszłam wybierać ubrania. Jak zwykle sprawiało mi to ogromny problem, lecz wybrałam biała sukienkę i czarne szpilki. Po zmyciu odżywki pomalowałam paznokcie na czarno i zrobiłam mocniejszy makijaż. Byłam gotowa już przed czasem, więc pożegnałam się z rodzicami i poszłam w umówione miejsce. Gdy doszłam, było już sporo osób mało kogo znałam, lecz na dana godzinę zjawiła się nasza paczka, poczułam się wtedy swobodniej, Tej nocy na imprezie było dosłownie wszystko, a ja próbowałam wszystkiego i to mi się spodobało. Najpierw piłam piwo, w przerwach w piciu tańczyłam, późnij skończyło się piwo. Ale to nie był duży problem bo Seba za chwilę przyniósł wódkę, następnie inne używki. Nad rankiem zmieniliśmy klub w którym zostaliśmy już do szóstej rano. Jak już wszyscy się ogarnęliśmy zaczęliśmy rozchodzić się do domów.  Nie czułam się zbyt dobrze, to był efekt mieszania wszystkiego co było na imprezie. Do domu odprowadził mnie Sebastian, na pożegnanie namiętnie go pocałowałam, nie wiedziałam wtedy co robię. W środku zobaczyłam rodziców, nie odezwałam się do nich tylko poszłam od razu do pokoju się wyspać.


CDN...







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz