środa, 28 października 2015

Witam :)
Odnośniki do danych części 

Od razu po przebudzeniu spojrzałam na telefon. Ujrzałam wiadomośc od Dawida o treści: "nie mogę się doczekac naszej wieczornej rozmowy, może byc o 19? Miłego dnia." odpisałam mu na to: "Oczywiście również  nie mogę się doczekac, wzajemnie." Po czym zeszłam na dół, zrobiłam sobie herbatę, coś do jedzenia, i szybko poszłam na górę. Tam wybrałam strój na dziś rozważałam pomiędzy strojem w stonowanych barwach, a szalonej i kolorowej sukience. Lecz dziś mieliśmy zdjęcia klasowe więc wybrałam pierwszą opcję. Nałożyłam zwykła czarną sukienkę do tego czarne balerinki, włosy związałam w taki niestaranny koczek, zrobiłam bardzo delikatny makijaż i szybko wyszłam z domu. W drodze nałożyłam słuchawki i mogłam odciąc się od wszystkiego aby przemyślec kilka spraw. Dochodząc do szkoły spotkałam się z dziewczynami z klasy, wiec wspólnie poszłyśmy do szatni. Dziś jako pierwszą lekcje miałam polski. mniej więcej w połowie lekcji po nas przyszli i zawołali na sale gimnastyczną na zdjęcia. Najpierw zrobiliśmy zdjęcie klasowe, następnie prawie wszyscy robili zdjęcie do legitymacji a na samym końcu było koleżeńskie. Zdziwiłam się bo przez tyle lat nie miałam z nikim takiego zdjęcia bo najzwyczajniej w świecie nikt nigdy nie chciał. A dziś miałam tyle propozycji, to było bardzo miłe. Po skończonej sesji postanowiliśmy urwac się klasowo z lekcji, Wybraliśmy, że pójdziemy na wspólne zakupy, w galerii rozdzieliliśmy się z chłopakami. Wspólnie z dziewczynami wybrałyśmy sobie kilka ładnych ubrań. Około czternastej spotkałyśmy się z chłopakami przy wyjściu. Oni zrobili nam bardzo miłą niespodziankę, kupili nam po czerwonej róży. Po wspólnej ucieczce, rozeszliśmy się do domów. Ja w drodze powrotnej zaszłam do sklepu bo postanowiła, że zrobię dziś obiad. Kupiłam kilka potrzebnych mi składników, spotkałam jeszcze kolegę ze szkoły chwilkę porozmawialiśmy i pędziłam do domu. Gdy wróciłam nikogo nie było więc włączyłam głośno muzykę, i zaczęłam gotowac. Akurat kończyłam i przyszli rodzice zdziwili się, że  coś ugotowałam. Ale po spróbowaniu byli bardzo mile zaskoczeni , po obiedzie porozmawiałam chwilę z rodzicami i w końcu zapytałam ich dlaczego tak wcześnie teraz wracają. Oni wytłumaczyli mi, że w firmie jest coraz mniej pracy i to wszystko tłumaczy.  Przez chwilę mnie to zaniepokoiło, lecz nie zastanawiałam się później nad tym głębiej. Po rozmowie poszłam do swojego pokoju, zaczęłam odrbabiac lekcje i zadzwonił telefon.  Byl to Sebastian, dzwonił z zaproszenie na domówkę. Bez chwili zastanowienia się zgodziłam, szybko odrobiłam pozostałe lekcje i trochę się poprawiłam. Około osiemnastej poszłam na imprezę, pomimo spontanicznego pomysłu było bardzo dużo osób. Bawiłam się świetnie, gdy zaczęłam się robic senna spojrzałam na telefon. Była już godzina 22 jednocześnie patrząc na godzinę przypomniałam sobie o Dawidzie. Szybko się ubrałam i bez pożegnania wyszłam.  Od razu po powrocie szybko odpaliłam laptopa, na skype miałam kilka wiadomości od Dawida. Strasznie było mi przykro, że zapomniałam... Napisałam dla Dawida kilka wiadomości z przeprosinami i czekałam z nadzieją, że może za chwilę się pojawi. Po około pól godzinnym czekaniu  straciłam trochę nadzieje, i gdy miałam już wyłączac komputer pojawił się Dawid. Zapytał czy skoro już jestem chcę nadal porozmawiac. Zgodziłam się,w końcu mieliśmy się pierwszy raz zobaczyc a nie tylko zdjęcia z wczoraj. Obaj byliśmy bardzo zadowoleni, rozmawialiśmy długie godziny bo z każdą próbą zakończenie wpadał nowy temat. Więc przeciągnęło się nam do bardzo późna. Gdy już się rozstaliśmy znów leżąc w łóżku cały czas o nim myślałam. On był taki uroczy, kulturalny, śmieszny jednym określeniem ideał. 


CDN...











czwartek, 22 października 2015

Witam! Dziś napiszę post, taki odbiegający od obecnej tematyki bloga. Mianowicie opiszę dziś jedną ze swoich pięknych  Internetowych przyjaźni.. 

22 listopada 2014 roku na grupie "Weedynators" pojawił się filmik pewnej dziewczyny. Grupa w tym czasie tętniła jeszcze życiem, przypadkowo obejrzałam ten filmik. Autorka pytała  czy film jest odpowiedni na informatykę. Materiał był o Dawidzie Kwiatkowskim i w pewnym momencie przewijał się tam fragment z koncertu Dawida 21 lutego 2014 w Białymstoku. Zaciekawiło mnie to więc skomentowałam ten post, po pewnym czasie ta nieznajoma zaprosiła mnie do znajomych. Postąpiłam jak zawsze i napisałam charakterystyczne dla mnie "Znamy się?"  Dziewczyna odpisała mi, że wstawiła filmik na grupę i ja komentowałam, nie kojarzyłam tego. Nie pisałyśmy później więcej, ale pewnego dnia Dawid wstawił daty koncertów z trasy #popandroll i to znów nas połączyło. Zaczęło się codzienne pisanie, na początku nie liczne minuty.  Z biegiem czasu nasze pisanie przeradzało się w godziny a nawet nie przespane noce. Na początku poznawałyśmy się z dnia na dzień coraz lepiej, odliczając jednocześnie dni do koncertu na nadgarstku. Planowałyśmy wspólne akcję i co będziemy robic przed koncertem, jakie prezenty damy Dawidowi. Kilka razy wchodziłyśmy na Omegle z takim samym hasztagiem. Zawsze najpierw takie zdziwienie, a później cały czas z uśmiechem  na twarzy podczas rozmowy. A wracając do naszego odliczania koncert był coraz bliżej, a co się z tym równało? Nasze pierwsze spotkanie! No i stało się 13 marca 2015 roku, wstałam wcześnie rano aby zdążyc na najwcześniejszy autobus. W drodze myślałam jak to będzie, lecz gdy byłam już w Białymstoku przestałam zwracac na to uwagę. Na dworcu czekała na mnie moja siostra cioteczna Paulina, która również jest Kwiatonator. Jak już się spotkałyśmy pojechałyśmy pod klub, było trochę ciężko bo miałam bardzo dużych rozmiarów "ZÓŁTY KARTON" zmierzając do klubu alejką wybiegła do mnie jedna dziewczyna. Ja odrzuciłam prezent na bok i stało się pierwsze nasze spotkanie, pierwsze przytulenie, nieco łez szczęścia i ogromny banan na buźkach. Tego pięknego dnia spędziłyśmy razem około 12 godzin, przez około 9 godzin w temperaturze ujemnej. Ale wspomnienia są piękne, po koncercie trzeba było szybko się żegnac bo ta dziewczyna  miała za chwilę pociąg. Od tego czasu jeszcze się nie widziałyśmy, lecz nadrabiamy to codziennym pisaniem, zwierzaniem się sobie, przeżywaniem wszystkiego i ogólnie. Teraz planujemy spotkanie 19 listopada, czyli w dniu premiery trzecio-czwartej płyty Dawida. A kolejne nasze zaplanowane spotkanie będzie już dłuższe bo kilkudniowe, będzie to 6 grudnia. Tego dnia ta osoba do mnie napisała  i będzie to nasza rocznica. 


Pewnie zauważyliście, że wyżej nie przedstawiłam żadnego imiona. Więc moją Internetową Przyjaźnią od prawie roku jest Anita Kruczkowska. Jest ode mnie o 2 lata starsza, a pomimo tego dogadujemy się świetnie, Zrobiłam dla Anity kilka rzeczy których nigdy nie zrobiłabym dla nikogo innego. lecz nie żałuję! Ona też wiele razy mi pomogła i za to jestem jej mega wdzięczna. Jest teraz jedną  z ważniejszych osób w moim życiu. Mamy wielki plan, który spełnimy chcemy wspólnie podziękowac Dawidowi za siebie na wzajem. DZIĘKUJE! ;)


W moim życiu również pojawiła się inna osobą. Poznałyśmy się po koncercie w Białymstoku, tak się zaczęło, i ciągnie po dziś dzień. Jestem w stanie zrobic dla niej wszystko aby była szczęśliwa. Za to ona jest , wstanie zrobic wszystko abym ja była szczęśliwa. Znamy się też dzięki Dawidowi.  Ona jest cudowną mogę już powiedziec kobietą, zawsze gdy jest na koncercie Dawida do mnie dzwoni, po prostu zawsze o mnie pamięta i jest przy mnie! ;)

Też nie użyłam imienia w wypowiedzi a chodzi o Natalię Dygusie! Opis jest nieco krótszy lecz obie opisane osoby są dla mnie ważne pomimo różnicy wieku.

KOCHAM I TYLE! <3

Następna częśc opowiadania niebawem.










wtorek, 20 października 2015

Witam! Dziś pora na częśc 3. Jeśli jesteście po raz pierwszy zapraszam do poprzednich części  Cz. 1 http://kwiatonators34.blogspot.com/2015/10/czesc-wracam-po-ogromnej-nieobecnosci.html

Nowy dzień, nowe wyzwania, dalsze zmiany, z taką myślą przywitałam nowy dzień. Po wstaniu spojrzałam za okno, nigdy tak nie robiłam a dziś coś mnie skusiło. Zobaczyłam piękny park, wysokie drzewa ze spadającymi i żółknącymi już liścmi, w oddali piękne jezioro. Życie po prostu stawało się piękne pod każdym możliwym względem. Po kilku minutowym wpatrywaniu się w krajobraz zeszłam na dół, zrobiłam coś do jedzenia. Wróciłam na górę, wybrałam ubrania na dziś, lekko się umalowałam i  starannie związałam włosy w kitkę. Spakowałam kilka książek do szkoły, zamknęłam dom i wyszłam. Strasznie się zdziwiłam bo czekał na mnie Sebastian. Pierwsze odczucia to ogromne zdziwienie ale równocześnie radośc, że skończyło się nękanie i prześladowanie. Kolega po chwili zaczął rozmowę, zadawał mi dużo pytań na mój temat, lecz mało mówił o sobie. Był bardzo kulturalny i miły, szczerze nie spodziewałam się tego po nim, z minuty na minute moja ocena jego osoby rosła w górę. Gdy doszliśmy do szkoły, pożegnaliśmy się i poszliśmy w swoje strony, ja miałam akurat pierwszą chemię. Postanowiłam dobrowolnie zgłosic się do odpowiedzi, aby poprawic ostatnią złą  ocenę. Gdy szłam do tablicy nikt nie robił żadnego "buuu..." nie rzucali we mnie papierkami, po prostu, spokój i cisza. Znałam odpowiedzi na wszystkie zadane zagadnienia i dostałam piątkę. Po lekcji równie mocno  zdziwiłam się bo osoby z klasy mnie pochwaliły za dobry stopień. Następne zajęcia to  wychowanie fizyczne na, których znów mogłam zabłysnąc w biegach, przebiegłam jak zawsze pierwsza i miałam okazję porozmawiac z panią. Nauczycielka zauważyła, że zmieniłam swój wygląd i powiedziała "każdemu potrzebne są zmiany, nie zawsze wychodzą na dobre lecz Tobie wyszły super" bardzo podniosło mnie to psychicznie i czułam się jeszcze lepiej. Pozostałe lekcję minęły w mgnieniu oka. Wracając do domu myślałam o tym co koledzy wczoraj robili na imprezie, chodziło o ten czat. Zastanawiałam się czy warto lecz stwierdziłam, że spróbuję. Po powrocie , posiedziałam  trochę z rodzicami, następnie odrobiłam zadane prace domowe i cały wieczór miałam zamiar poświęcic na czatowanie. Po wejściu na stronę trafiałam na kilku chłopaków, lecz przeważnie nie byłam zainteresowana. Z jednym Michałem wdałam się w dłuższą konwersację, po około godzinnej rozmowie  poprosiłam go o zdjęcie, on wysłał mi link do swojego photobloga i nagle coś nas niestety rozłączyło. Postanowiłam, że skończę na dziś, bo zaciekawiły mnie różne inne  photoblogi. Zaczęłam przeglądac znane i mniej znane profile. Trafiłam na taki pośredni, poczytałam kilka postów i zaintrygowała mnie postawa i postac tego chłopaka. Miał na imię Dawid, wieku nie znałam lecz oceniając po zdjęciach pewnie około siedemnastu lat. Ciekawiły mnie jego posty, było ich dosyc sporo, przeczytałam od początku do końca, w komentarzach przeważały wypowiedzi dziewczyn lecz to mi nie przeszkadzało. Jedyny problem jaki miałam to moje miejsce zamieszkania, Dawid był z drugiego końca Polski. Aczkolwiek  nie przeszkodziło mi to, napisałam do niego. Poczatowaliśmy na różne  tematy, opowiadaliśmy o sobie nawzajem, dogadywaliśmy się doskonale. Po kilku wspaniale spędzonych godzinach, musieliśmy kończyc. Natomiast wspólnie stwierdziliśmy, że musimy jeszcze poczatowac, wiec wymieniliśmy się również adresami Skype i umówiliśmy się na jutro. Gdy leżałam już w łóżku cały czas o tym myślałam, pomimo tego musiałam iśc już spac bo czekała mnie jutro szkoła.


CDN...



:')


Jeśli macie pomysły co mogło stac się dalej to śmiało piszcie w komentarzach. Mam własne plany, lecz zawsze podczas pisania przychodzą nowe do głowy. Ale staram trzymac się swojego bardzooo ogólnego schematu. Aby to miło ręce i nogi. Mam nadzieję, że również się podoba ;) 

Z czasem wszystko się rozwinie, mam dla was również niespodziankę! 

sobota, 17 października 2015

Częśc drugą czas zacząc. Jeśli jesteście tu pierwszy raz odsyłam do pierwszej części. http://kwiatonators34.blogspot.com/2015/10/czesc-wracam-po-ogromnej-nieobecnosci.html

Obudziłam się z uśmiechem na twarzy. Wiedziałam, że to dziś zaczną się największe zmiany. Jak zawsze najpierw zeszłam na dół, zrobiłam sobie śniadanie, ubrałam się. Po wszystkich codziennych czynnościach postanowiłam zaplanowac swój dzień. W punktach wypisałam: iśc do galerii po nowe ubrania, iśc do drogerii po kosmetyki, wizyta u fryzjera, wizyta u kosmetyczki. Po skończeniu listy szybko wsadziłam ją do portfela, wrzuciłam kilka rzeczy do torby i zaczęło się... nowy rozdział w życiu. Po wyjściu wsiadłam w pierwszy tramwaj i pojechałam najpierw do galerii, biegałam po wszystkich sklepach, prosiłam o pomoc. Zakupy skończyłam około godziny czternastej, miałam już wszystkie potrzebne mi rzeczy. Została jeszcze tylko wizyta u fryzjera i kosmetyczki. Całą drogę myślałam nad nową fryzurą, ale zmieniłam tylko odcień. U kosmetyczki zrobiłam podstawowe zabiegi upiększające i wróciłam do domu aby byc przed rodzicami.Po powrocie  spokojnie obejrzałam nowe ubrania, przymierzyłam jeszcze raz, przejrzałam wszelkie blogi modowe i kosmetyczne. Około siedemnastej wrócili rodzice, byli lekko zszokowani moimi zmianami, ale gdy wytłumaczyłam im wszystko ucieszyli się, że przestaję byc "szarą myszką". Po długiej i miłej rozmowie położyłam się spac. Przed snem przemyślałam jeszcze jakie przygody przyniesie mi dzień jutrzejszy.

Dziś wstałam z jeszcze większym uśmiechem niż wczoraj, zrobiłam wszystko co zazwyczaj. Zaczęłam się ubierac, lekko się pomalowałam i łądnie ułożyłam włosy. Po wszystkim zeszłam na śniadanie i byłam zdziwiona bo w domu byli rodzice. Czekali na mnie przy kawie, wyjątkowo dziś mieli wolne. Siedziałam z mamą i tatą dosyc długo  nie zwracając uwagi na godzinę. Gdy spojrzałam na zegarek szybko się pożegnałam i wybiegłam do szkoły. Pierwszy mój krok w szkole... czułam na sobie masę spojrzeń. Słyszałam różne komentarze na mój temat, lecz nie było żadnych obraźliwych i to był już sukces.  Dosłyszałam kilka określeń na mój temat: "ale ona dziś super wygląda", "no nareszcie coś z sobą zrobiła, super laska", "zazdroszczę jej tak super wygląda" i tak dalej. Nawet Sebastian dziś do mnie nie podszedł, tylko powiedział czesc. Gdy zmieniłam buty poszłam do klasy na pierwszą lekcje.Akurat na język angielski, który mam ze swoim wychowawcą, lekcja minęła strasznie szybko. Całego dnia spotykałam się z miłymi komentarzami na mój temat. Wielu chłopaków starało się ze mną umówic, lecz ja ich odrzucałam. To było bardzo miłe ale dlaczego zauważyli, że jestem kimś innym dopiero gdy zmieniłam styl. Strasznie mnie to odpychało, dlatego odmawiałam. Podchodziło do mnie również sporo osób aby porozmawiac, było w ogóle inaczej niż zwykle. Podobało mi się to i cieszyłam się ze zmian. Po lekcjach wracając do domu dogonił mnie Seba. Zdziwiłam się bo chciał ze mną porozmawiac, na początku miałąm mieszane  uczucia. Lecz po dłuższym namyśle zgodziłam się. Seba był w stanie wydusic z siebie przepraszam, po tym słowie milczeliśmy... po długiej ciszy powiedziałam nie szkodzi. Sebastian oddał mi wszystkie pieniądze, które mi zabrał przytulił mnie i jeszcze raz powiedział przepraszam. Zdziwiła mnie też jego propozycja, zaprosił mnie na imprezę do siebie, nawet o tym nigdy nie marzyłam. Od razu się zgodziłam, podałam koledze swój numer aby przesłał mi szczegóły sms'em i się pożegnaliśmy. Po powrocie do domu porozmawiałam z rodzicami w sprawie imprezy, najpierw byli niechętni ale się zgodzili. Około siedemnastej zaczęłam się szykowac, założyłam nową czerwoną sukienkę a do tego czarne szpilki. Zrobiłam lekki makijaż, ułożyłam włosy i o dziewiętnastej byłam już gotowa. Gdy była już pora na imprezę pojechałam na nią tramwajem, kilka ulic dalej. Było sporo osób z mojej szkoły, zapoznałam się ze wszystkimi, wzięłam drinka i zaczęłam się bawic. Zainteresowała mnie jedna rzecz, którą robili chłopacy mianowicie oni weszli na pewnie czat i tam było można poznac dziewczynę lub chłopaka. Spytałam chłopaków jaka to strona i zapisałam w telefonie, z myślą czemu nie? może spróbuję w domu to kogoś poznam. Impreza przeciągnęła się do późnej godziny, więc odebrał mnie tata. Ogólnie uważam ją za udaną i chętnie ją  powtórzę.


CDN...










środa, 14 października 2015

Cześc!
Wracam po ogromnej nieobecności, ale musiałam zrobic sobie przerwę, bo najzwyczajniej brakowało mi pomysłów. Ale teraz mam super pomysł na ten blog, zobaczymy jak z realizacją., Mianowicie chcę pisac tu opowieśc pewnej nastoletniej dziewczyny, której przygody poznacie z czasem. Będzie to bardziej coś w formie takiego wymyślonego pamiętnika.

Tego dnia  bardzo wcześnie wstałam do szkoły, której nienawidziłam. Gdy wstałam jak zwykle nikogo nie było w domu jestem jedynaczką, a rodzice pracują od rana do nocy. Zeszłam do kuchni zrobiłam sobie coś do jedzenia po czym poszłam przygotowac się do szkoły. Ubrałam się jak zwykle w ciemnych odcieniach, niedbale związałam włosy w kucyk, szybko wrzuciłam potrzebne książki do torby i wyszłam do szkoły.Będąc już na ulicy z torebki wyciągnęłam słuchawki i telefon, włączyłam swoją ulubioną muzykę i wyruszyłam w drogę. Coraz bliżej szkoły humor mi się pogarszał, z każdym krokiem było gorzej. Po chwili znalazłam się w szkolnej szatni i znów się zaczęło... Jak zmieniałam buty zauważyłam  chłopaka, którego nienawidzę. Gdy on mnie spostrzegł po chwili do mnie podszedł, wyrwał mi worek z rąk i wyciągnął buty, jeden wyrzucił na koniec szatni a drugi do kosza. Zaczął mnie wyzywac i poniżac, zazwyczaj prosił też o pieniądze więc intuicyjnie wyjęłam z torby portfel i dałam mu wszystko co posiadałam. Miałam jedynie 50 złoty, lecz Sebastiana to zadowoliło i powiedział "Dzięki, ale następnym razem ma byc więcej". Przestraszona wyszłam z szatni i szybko pobiegłam na lekcję bo byłam już spóźniona. Miałam lekcje ze znienawidzoną nauczycielką od chemii, ona strasznie mnie nienawidziła. Jak zwykle pani Joanna brała kilka osób do odpowiedzi na lekcji, dziś wypadło na mnie. Pani z uśmiechem na twarzy wyczytała nazwiska Jakubowski, Sienkiewicz i Mazur do odpowiedzi. Ze strachem i łzami w oczach poszłam do tablicy, wszyscy z klasy mnie nie lubili. Gdy szlam do tablicy rzucali we mnie papierkami, słyszałam śmiechy i wyzwiska. Nauczycielka zaczęła zadawac nam różne pytania na, które żadne z nas nie znało odpowiedzi, wyzwała nas tylko od najgłupszych i kazała siadac. Nie dałam rady wytrzymac już na tej lekcji cały czas zerkałam na zegarek. W końcu zadzwonił wyczekiwany przez wszystkich dzwonek, następny przedmiot to było wychowanie fizyczne, jako jedyna przebierałam się w toalecie bo dziewczyny nie pozwalały mi w szatni razem z nimi. Po dzwonku wyszliśmy na zewnątrz, na początku biegaliśmy a w tym byłam najlepsza z klasy i dziewczyny mi zazdrościły. Przebiegłam jak zawsze pierwsza i mogłam porozmawiac z nauczycielką, która jako jedyna mnie doceniała i we mnie wierzyła. Po kilku minutach przybiegła reszta dziewczyn, zrobiłyśmy wspólnie krótką rozgrzewkę po, której mieliśmy grac w piłkę nożną. Strasznie nie chciałam momentu wyboru drużyn bo mnie nigdy nikt nie chciał chociaż byłam najlepsza. Ale przecież jak to? grac z największym dziwadłem szkolnym. Pani przydzieliła mnie do drużyny Angeliki, grałam na ataku. Po krótkim czasie strzeliłam kilka goli i zadzwonił dzwonek. Następna lekcją były dwa polskie, na tej lekcji też czułam się jak ryba w wodzie. Akurat dziś omawialiśmy Treny Jana Kochanowskiego, dużo się udzielałam więc po zajęciach cała klasa na mnie naskoczyła, z wyrzutami. Byli wyjątkowo srodzy i pomimo jeszcze dwóch godzin lekcyjnych uciekłam ze szkoły do domu. Zamknęłam się w swoim pokoju i płakałam kilka godzin, około 22 wrócili rodzice. Wyszłam do nich tylko na chwilę, nastąpiła krótka wymiana zdań i oni poszli za chwilę spac bo byli strasznie zmęczeni po pracy. Wróciłam do swojego pokoju i płakałam jeszcze pół nocy i wypłakałam! Postanowiłam, że zmienię swoje życie. Wzięłam kartkę spisała nowe postanowienia i zasnęłam z uśmiechem na twarzy.

CDN...

Ooo zapraszam na świetny wpis mojego idola: http://jestemdawid.blogspot.com/2015/10/what-can-i-help-u.html

i również zapraszam na mój drugi blog o odmiennej tematyce, blog kulinarny ;)