wtorek, 20 października 2015

Witam! Dziś pora na częśc 3. Jeśli jesteście po raz pierwszy zapraszam do poprzednich części  Cz. 1 http://kwiatonators34.blogspot.com/2015/10/czesc-wracam-po-ogromnej-nieobecnosci.html

Nowy dzień, nowe wyzwania, dalsze zmiany, z taką myślą przywitałam nowy dzień. Po wstaniu spojrzałam za okno, nigdy tak nie robiłam a dziś coś mnie skusiło. Zobaczyłam piękny park, wysokie drzewa ze spadającymi i żółknącymi już liścmi, w oddali piękne jezioro. Życie po prostu stawało się piękne pod każdym możliwym względem. Po kilku minutowym wpatrywaniu się w krajobraz zeszłam na dół, zrobiłam coś do jedzenia. Wróciłam na górę, wybrałam ubrania na dziś, lekko się umalowałam i  starannie związałam włosy w kitkę. Spakowałam kilka książek do szkoły, zamknęłam dom i wyszłam. Strasznie się zdziwiłam bo czekał na mnie Sebastian. Pierwsze odczucia to ogromne zdziwienie ale równocześnie radośc, że skończyło się nękanie i prześladowanie. Kolega po chwili zaczął rozmowę, zadawał mi dużo pytań na mój temat, lecz mało mówił o sobie. Był bardzo kulturalny i miły, szczerze nie spodziewałam się tego po nim, z minuty na minute moja ocena jego osoby rosła w górę. Gdy doszliśmy do szkoły, pożegnaliśmy się i poszliśmy w swoje strony, ja miałam akurat pierwszą chemię. Postanowiłam dobrowolnie zgłosic się do odpowiedzi, aby poprawic ostatnią złą  ocenę. Gdy szłam do tablicy nikt nie robił żadnego "buuu..." nie rzucali we mnie papierkami, po prostu, spokój i cisza. Znałam odpowiedzi na wszystkie zadane zagadnienia i dostałam piątkę. Po lekcji równie mocno  zdziwiłam się bo osoby z klasy mnie pochwaliły za dobry stopień. Następne zajęcia to  wychowanie fizyczne na, których znów mogłam zabłysnąc w biegach, przebiegłam jak zawsze pierwsza i miałam okazję porozmawiac z panią. Nauczycielka zauważyła, że zmieniłam swój wygląd i powiedziała "każdemu potrzebne są zmiany, nie zawsze wychodzą na dobre lecz Tobie wyszły super" bardzo podniosło mnie to psychicznie i czułam się jeszcze lepiej. Pozostałe lekcję minęły w mgnieniu oka. Wracając do domu myślałam o tym co koledzy wczoraj robili na imprezie, chodziło o ten czat. Zastanawiałam się czy warto lecz stwierdziłam, że spróbuję. Po powrocie , posiedziałam  trochę z rodzicami, następnie odrobiłam zadane prace domowe i cały wieczór miałam zamiar poświęcic na czatowanie. Po wejściu na stronę trafiałam na kilku chłopaków, lecz przeważnie nie byłam zainteresowana. Z jednym Michałem wdałam się w dłuższą konwersację, po około godzinnej rozmowie  poprosiłam go o zdjęcie, on wysłał mi link do swojego photobloga i nagle coś nas niestety rozłączyło. Postanowiłam, że skończę na dziś, bo zaciekawiły mnie różne inne  photoblogi. Zaczęłam przeglądac znane i mniej znane profile. Trafiłam na taki pośredni, poczytałam kilka postów i zaintrygowała mnie postawa i postac tego chłopaka. Miał na imię Dawid, wieku nie znałam lecz oceniając po zdjęciach pewnie około siedemnastu lat. Ciekawiły mnie jego posty, było ich dosyc sporo, przeczytałam od początku do końca, w komentarzach przeważały wypowiedzi dziewczyn lecz to mi nie przeszkadzało. Jedyny problem jaki miałam to moje miejsce zamieszkania, Dawid był z drugiego końca Polski. Aczkolwiek  nie przeszkodziło mi to, napisałam do niego. Poczatowaliśmy na różne  tematy, opowiadaliśmy o sobie nawzajem, dogadywaliśmy się doskonale. Po kilku wspaniale spędzonych godzinach, musieliśmy kończyc. Natomiast wspólnie stwierdziliśmy, że musimy jeszcze poczatowac, wiec wymieniliśmy się również adresami Skype i umówiliśmy się na jutro. Gdy leżałam już w łóżku cały czas o tym myślałam, pomimo tego musiałam iśc już spac bo czekała mnie jutro szkoła.


CDN...



:')


Jeśli macie pomysły co mogło stac się dalej to śmiało piszcie w komentarzach. Mam własne plany, lecz zawsze podczas pisania przychodzą nowe do głowy. Ale staram trzymac się swojego bardzooo ogólnego schematu. Aby to miło ręce i nogi. Mam nadzieję, że również się podoba ;) 

Z czasem wszystko się rozwinie, mam dla was również niespodziankę! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz