niedziela, 17 stycznia 2016

Cześć :)

Dziś po przebudzeniu gdy zeszłam na dół, czekała na mnie mama. Miała do powiedzenia mi pewną wiadomość.
- Wspólnie z tatą postanowiliśmy zrobić Ci niespodziankę. - powiedziała mama
-  Jaką niespodziankę? - zapytałam
- Kontaktowaliśmy się z rodzicami Dawida, jak i z Dawidem. Mamy teraz z tatą ciężki okres i oboje szukamy pracy, chcemy oszczędzić Ci stresu i pojedziesz do Dawida na tydzień. Rodzice ukochanego bardzo Cię polubili, znają też naszą sytuację i bez problemu się zgodzili. Jedziesz już jutro. - oznajmiła 
Na prawdę? Bardzo się cieszę, ale czy to na pewno nie będzie problem, że zostawię was? i czy nie będę problemem u nich?
- Przecież mówię Ci są zadowoleni z pomysłu a Twój ukochany najbardziej. Proszę idź na górę i zacznij się już pakować, weź tylko sporo ładnych ubrań pewnie będziecie się dobrze bawić. Tylko pamiętaj z umiarem aby nie pokazać się ze złej strony na samym początku. Masz być grzeczna bo jak wrócisz to porozmawiamy inaczej. -zaśmiała się mama
- Dobrze mamusiu będę grzeczna, a teraz idę zacząć się pakować. Aaaa i mam jeszcze takie pytanie czy dacie mi telefon na wyjazd? Nawet w celu kontaktu z wami.
- Tak oczywiście, musimy  mieć Cię na oku a teraz idź i się pakuj. Gdy wróci tata jedziecie po bilet na pociąg. - powiedziała mama
No dobrze, już idę i kocham Cię.
Powiedziałam jeszcze wchodząc już na schody i słysząc odpowiedź ja Ciebie bardziej. Odwróciłam się i uśmiechnęłam, po chwili będąc już w pokoju otworzyłam szafę. Wyjęłam walizkę spod łóżka, wybierałam różne ubrania a to różowa sukienka, a to, to...  a to tamto ...i tak przez blisko godzinę aż skończyłam. Prócz ubrań spakowałam jeszcze trochę kosmetyków, rzeczy do pielęgnacji, kilka gazet do czytania w pociągu. Po spakowaniu wszystkiego wzięłam słuchawki, włączyłam muzykę, położyłam się na łóżko i czekałam na przyjazd taty aby jechać po bilet. Leżąc zaczęłam wspominać chwile spędzone z Dawidem z jego znajomymi, to jak czekał na mnie na stacji z karteczka. Wszystkie niedawne wspomnienia wróciły, lecz tym razem liczę na jeszcze lepsze. Około czternastej usłyszałam głos taty dochodzący z dołu, od razu zeszłam na dól szybko się ubrałam i pojechaliśmy. W drodze  tata zaczął rozmowę.
- Cieszysz się z tego wyjazdu? Aaaa i zapomniałem mama dała mi telefon abym oddał go Tobie - spytał i wręczył mi telefon
-  Ooo dziękuje! Jasne tato, zrobiliście mi najwspanialsza niespodziankę jaką mogliście. Bardzo tęsknie za Dawidem i zależy mi na nim, ale to mogliście zauważyć już wcześniej. Pomimo, że poznaliśmy się w Internecie łączy nas duża więź, dogadujemy się świetnie. A to wszystko dzięki mojej ogromnej przemianie, gdybym wtedy nie poszła na imprezę do Seby nie znałabym tego czatu na, którym poznałam Dawida. Nie mówiłam wam, ale na tamtej imprezie chłopacy szukali ładnych dziewczyn i ja weszłam w domu i od tego zaczęła się moja internetowa przyjaźń z Dawidem. Później pierwsze spotkanie na dosyć spory czas, a teraz drugie. To, że ciesze się z tego wyjazdu to mało powiedziane, jestem zachwycona. Opowiadając tak tacie jeszcze inne historię dojechaliśmy na stację, wraz z tatą poszłam po bilet do Gorzowa. Wracając zaszliśmy jeszcze na lody,, porozmawialiśmy jeszcze trochę i wracaliśmy do domu. Mama zaczęła się o nas martwic i pisała, że zrobiła obiad więc mamy wracać. W drodze powrotnej włączyłam naszą ulubioną piosenkę zespołu DŻEM  "Wehikuł czasu". Wchodząc do domu od samych drzwi unosił się piękny zapach, gdy się rozebrałam poszłam umyć ręce i wspólnie zasiedliśmy do stołu. Wspólnie rozmawialiśmy o moim wyjeździe i o tym jak mam się zachowywać. Po  posiłku postanowiłam iść porobić coś w ogrodzie.  Najpierw poszłam na górę aby się przebrać, założyłam gorsze ubrania wzięłam telefon, słuchawki i wyszłam na zewnątrz. Na początku pochodziłam trochę po ogrodzie i porozglądałam się co można zrobić, zauważyłam jedynie nieco zarośnięte kwiaty. Więc poszłam do garażu po przedmioty, które są mi potrzebne. Wzięłam rękawiczki, szpadelek i koszyk, jeszcze przed ubrudzeniem rąk włożyłam słuchawki do uszu i włączyłam muzykę. Około dziewiętnastej zaczęło zachodzić słońce  i zaczynało robić się ciemno. Postanowiłam skończyć pracę na dziś, odniosłam narzędzia do garażu i poszłam do domu. Wiedziałam, że muszę iść wcześniej spać aby wyspać się na jutrzejsza podróż. W domu wzięłam szybki prysznic po, którym od razu wskoczyłam do łóżka. Zasypiając znów czułam tremę przed spotkaniem i wyobrażałam sobie wszystko. Zasypiając ustawiłam jeszcze budzik na ósmą aby zdążyć się przygotować na pociąg, który mam o dziesiątej. Punktualnie o ósmej zadzwonił budzik, nie zwlekałam ze wstaniem tak jak zwykle tylko szybko się zebrałam i pościeliłam łóżko. Zaczęłam się ubierać, lekko umalowałam i zeszłam na dół już z walizką gotowa do wyjazdu. Około 9.30 wraz z mamą i tatą pojechaliśmy na stację, pociąg pojawił się punktualnie. Pożegnałam się z rodzicami i wsiadłam do pociągu zaczynając swoją drugą przygodę. W drodze czytałam gazety, które ze sobą zabrałam, pisałam z Dawidem, słuchałam muzyki, rozmawiałam z osobami z przedziału. Czas w pociągu minął mi bardzo szybko, dojeżdżając znów ujrzałam Dawida na stacji. Tym razem czekał już na mnie bez karteczki tylko z rodzicami. Gdy pociąg się zatrzymał od razu wysiadłam , rzuciłam bagaż na bok i ukryłam się w ramionach ukochanego. Po długim przytulaniu przywitałam się z rodzicami, chwilę porozmawialiśmy i udaliśmy się do samochodu.

CDN...



















niedziela, 10 stycznia 2016

Cześć! :)

Czekaliście na to aby dowiedzieć się kogo spotkała Karolina?  To za chwilę się dowiecie :) 

Tam spotkałam mojego dawnego ziomka ze szkoły Kamila. Znów spotkaliśmy się bardzo przypadkowo i jak zwykle ja musiałam na kogoś wpaść. Lecz tym razem od razu poznałam na kogo trafiłam. 
Oooo cześć Kamil - powiedziałam z uśmiechem na twarzy 
- No cześć, wszystko u Ciebie dobrze?  - zapytał
- Tak, tak wszystko dobrze. Dlaczego pytasz? -odpowiedziałam
-  Miałem się do Ciebie odezwać w sprawie spotkania. Wielokrotnie pisałem, dzwoniłem. Myślałem nawet, że specjalnie źle podałaś mi numer aby szybciej mnie spławić lub coś się stało.   Straciłem nadzieję, że jeszcze spotkam swoją koleżankę z piaskownicy. A tu proszę znowu miły przypadek. - opowiedział
- Nieee nic z tych rzeczy, nie odbierałam ponieważ wybrałam się na większa imprezę i przesadziłam ze wszystkim. Za to rodzice zabrali mi telefon, laptop i mam karę na wszystko co się da. To tylko i wyłącznie dlatego, a może Ty podasz mi swój numer? Wtedy najwyżej ja znajdę sposób aby się odezwać -spytałam
- Nie ma problemu, masz może coś do pisania?
- Tak, poczekaj chwilę muszę poszukać. - odrzekłam
- Okej, wasze torby są jak studnie bez dna można znaleźć tam wszystko. -  miło zażartował
- Znalazłam, proszę zapisz. Tylko się nie pomyl. - podałam mu karteczkę i długopis
Czekałam aż Kamil zapiszę mi swój numer i liczyłam aby zaproponował mi wyjście na kawę.
- Proszę. A masz może czas aby już dziś wyskoczyć na małe spotkanie? Powspominać starsze czas z piaskownicy.
- Okej, jestem za! To gdzie pójdziemy? - zapytałam
- Proponuję taką piękną i przytulną kawiarnie zaraz obok galerii.
- Dobrze to chodźmy, pójdę jeszcze tylko zapłacić za ubrania. - odeszłam
Będąc już przy kasie spojrzałam tylko na Kamila i pomyślałam "jaki on jest przystojny" a za chwilę nasunęła się myśl "jest przystojny, ale setki km dalej jest Dawid". Tak się zamyśliłam, że mało zwracałam uwagę na kasjerkę. Gdy zapłaciłam poszłam do Kamila. Wspólnie udaliśmy się do kawiarni, tam miło spędziliśmy czas. Rozmawiając o osobach z przedszkola, wspominając dzieciństwo, wszystkie beztroskie  chwile.  Czas mijał nam bardzo szybko i ani się obejrzałam był już wieczór, więc musiałam wracać do domu. Pożegnałam się i każdy poszedł w swoją stronę. W drodze powrotnej na przemian miałam w głowie trzy główne myśli... problemy rodziców, spotkanie z Kamilem i Dawid. Wpadłam jeszcze na chwilę do sklepu po jakieś owoce i warzywa. Po powrocie do domu musiała zdać pełna relację z wyjścia, posypały się pytania...
- Gdzie byłaś? Z kim byłaś? Dlaczego tak długo? Co robiłaś? - zapytał  ojciec
- To tak: byłam w galerii, poszłam kupić sobie na poprawę humoru jakieś ubrania za zaoszczędzone pieniądze. Dlaczego tak długo? Pamiętacie Kamila z przedszkola, jakiś czas temu spotkałam go przypadkowo, podałam mu numer i  mieliśmy umówić się na kawę. Dzwonił... oddałam wam telefon, myślał że go po prostu spławiłam. Dziś przez przypadek znów się spotkaliśmy. Więc wytłumaczyłam mu wszystko, że mam karę na telefon i zaprosił mnie na spotkanie. Wystarczy? A w ogóle co robicie? Mogę się to trochę pokrzątać i zrobić jakąś sałatkę? - opowiedziałam i zapytałam
- Tak, wystarczy. Szukamy ogłoszeń z ofertami pracy, musimy jakoś spłacić dług. Tak, możesz chętnie spróbujemy.
- Okej, to już robię.
Jak skończyłam, poprosiłam rodziców o laptopa aby skontaktować się chociaż na chwilę z Dawidem. Myślałam, że i tak się nie zgodzą  a jednak pozwolili mi na godzinę. Gdy mama mi go dawała dopowiedziała " to za Twoją dzisiejszą szczerość."  O dwudziestej przyjdę po komputer, miłej rozmowy skarbie. Mama ucałowała mnie w czoło jak za młodszych lat, zrobiło mi się tak miło. Odwróciłam się i poszłam na górę z ogromnym uśmiechem i nadzieją, że Dawid będzie dostępny na jakimkolwiek portalu. Ale miałam 50% pewności, że gdzieś go złapie ponieważ zawsze rozmawialiśmy w okolicach dziewiętnastej-dwudziestej. Zalogowałam się na facebooka, ask'a i tam go nie było weszłam jeszcze na skype i tam pojawiła się ikona "kochanie-dostępne" bez większego namysłu zadzwoniłam. Długo rozmawialiśmy, opowiadałam o Kamilu, spotkaniu, rozmowie z rodzicami a Dawid opowiadał co u niego itp. Czas minął nam w mgnieniu oka i do pokoju zapukała mama.
- Karolina przyszłam po laptopa, koniec czasu. Mogę wejść?
- Tak jasne wchodź, pożegnałam się z Dawidem i później chwilkę porozmawiałam z mamą o babskich sprawach, miłości, kosmetykach. Zaczęłam z mamą również wspominać stare czasy,  po pewnym czasie przyszedł tata i zaproponował, że przyniesie album. Poprosiliśmy go aby  przyniósł zdjęcia, po chwili siedzieliśmy wszyscy razem pod kocem przeglądając fotografię  i wspominając. A tu to... a tu tamto... a to wtedy... a to twoje piąte urodziny...  Siedzieliśmy do później godziny i już nie pamiętałam kiedy ostatnio tak miło spędziliśmy wspólnie czas. Około północy rodzice poszli spać do swojego pokoju a ja włożyłam słuchawki w uszy włączyłam ulubioną muzykę i usnęłam.

CDN...

Ooo ogólnie niebawem mam ferie dokładnie 25 stycznia i tego samego dnia jadę spotkać się z moją internetową przyjaciółką Anitą i najlepsze po bilety na koncert Dawida. 14 luty klub Herkulesy, miejsce w którym zakochałam się w Dawida muzyce na pierwszym koncercie.

Oooo i jeszcze wszystkiego dobrego w nowym roku, spełnienia marzeń a bardziej wytrwałości w dążeniu do ich spełnienia :)

Cześć :))