Witam.
Przyszła Pora na opisanie kolejnego koncertu, który odbył się prawie miesiąc po koncercie w Białymstoku. Więc zacznę od początku...
Firma Garnier zorganizowała konkurs, który podzieliła na 4 tury w każdej można było wygrać 100 podwójnych wejściówek. Ja nie brałam udziału w 3 rundach bo tak myślałam, że na pewno nie pojadę. Ale w 4 coś mnie skusiło i wzięłam udział nie myślałam, że wygram lecz się udało. Miałam jeszcze jedne wielki problem bo zgubiłam paragon, który trzeba było wysłać aby wszystko się zgadzało. Ale jedna dziewczyna, która nie wygrała dała mi swoje zdjęcie paragonu. Za co bardzo dziękuje WIELKIE SERCE! <3 Namawiałam rodziców, aby się zgodzili nawet napisałam do Dawida i ten mi odpisał abym pokazała wiadomość kochanym teściom. I to ich tak bardzo urzekło i się zgodzili. Najpierw miałam jechać autobusem, lecz plany się zmieniły i pojechałam samochodem. Również plany się zmieniły co do tego, że miałam jechać z Anitą ale niestety jej rodzice, bardzo żałuję. Ale do Ełku jedziemy razem na pewno! Miało jechać jeszcze kilka innych osób, ostatecznie zabrałam ze sobą swoją siostrę cioteczną Paulinę, która też jest fanką Dawida. Odliczałam dni do koncertu i stało się nadszedł ten dzień. Wstałam wtedy o godzinie 5.30 ogarnęłam się, spakowałam no i na autobus. Droga mi się strasznie dłużyła bo jechałam takim starym autobusem, ale dałam radę. W Białymstoku byłam mniej więcej o godzinie 7.50 na dworcu czekała już na mnie moja siostra, która przyjechała nieco wcześniej pociągiem. Jak byłyśmy na stacji chwilę poczekałyśmy i przyjechał po nas Kamil, później zajechaliśmy na małe zakupy, po Marlenę i kierunek Warszawa. Droga do Warszawy była w miarę przyzwoita pomimo wielu remontów trasy... Około godziny 12 byłyśmy w Warszawie, szybko pokonaliśmy te 250 kilometrów. Kamil zostawił nas pod klubem, lecz tak było trochę nudno więc wybrałyśmy się pod Pałac Kultury, porobiłyśmy zdjęcia, posiedziałyśmy i z powrotem pod klub. Tam cały czas się ktoś kręcił, np. osoby z Bandu Dawida, Wrzosek. Był cały zajęty chodnik, lecz niestety to jest koncert Kwiatkowskiego, wszelkie chodniki pod klubami lub przejścia nigdy nie są do pokonania wtedy. O godzinie 15 wszystko się zaczęło, zaczęli nas wpuszczać do środka, moja siostra weszła jako pierwsza i czekała na mnie chwilę ponieważ to ja wygrałam i ja byłam na liście. Więc weszłyśmy jako 30 mniej więcej, okazałam legitymacje która niestety nie była ważna ale nikt nie zwracał na to uwagi, dowód tożsamości? był? był. Przy wejściu dostałyśmy takie fajne silikonki z wytłoczonym napisem "GARNIER CZYSTA SKÓRA #VIPZDAWIDEM 11.04.2015" Bardzo fajny pomysł i fajna pamiątka. Czekaliśmy do 17 aż otworzą drugie drzwi, jak już otworzyli stałyśmy w 3 rzędzie ale stwierdziłam, że lepsza zabawa będzie z tyłu więc wyszłyśmy i poszłyśmy na tyły. A tam czekała mnie wielka niespodzianka mianowicie chodzi o pewne osoby. Spotkałam się ze Staruszkami, była to nieco większa ekipa niż w Białymstoku i bez Dygusi, ale na pewno jeszcze się spotkamy. Przytuliłam się z każdym Staruszkiem, pogadałam chwilę i tak miło było sobie porozmawiać i spotkać się z tak wielką życzliwą grupą osób, wszyscy z bananami na twarzy zadowoleni czekamy na Dawida. Po spotkaniu ze Staruszkami przeszłyśmy z Pauliną na prawą stronę z brzegu. I chwilę czekaliśmy na Dawida, bo cóż to by był za koncert na, który Dawid by się nie spóźnił? Ale jak już wszedł na scenę zaczął śpiewać czułam się jak w niebie. Na niektóre piosenki rozwijałam swój plakat, ale to tylko na chwilę. Bo na każdej piosence skakałam i się bawiłam, śpiewałam jak się najgłośniej dało. Jak były piosenki z akcjami ogarniałam wszystkie kartki, abym nie pominęła czegoś, ale akcje były czadowe. Na piosenkę Pop&Roll wszyscy trzymali kartki z napisem POLE&ROLE i zdjęciem Dawida z zespołem na polu. Dawid dal z siebie wszystko co mógł, długo czekał na ten koncert. Miał miesiąc przerwy i był mega wypoczęty, i napalony na ten koncert bo był on po długiej przerwie a zarazem był to koncert który kończył trasę klubową. Najlepszy był moment jak Dawid powiedział; " Ale tu gorąco, a wiecie czemu? Bo z was są takie gorące laski" Na tym koncercie Dawid mówił jeszcze wiele ciekawych rzeczy. Na koniec koncertu jak zawsze było pamiątkowe zdjęcie wtedy przeszłyśmy na tyły aby móc swobodnie rozłożyć plakat i nikomu nie zasłaniać. Tam stałyśmy przy Igorze, Sarze, Honey... Pod koniec koncertu zmieniłam sweterek na swoją bluzę Pop&roll. I nadeszła ta pora,że po zdjęciu Dawid zszedł ze sceny. Był to mój najlepszy koncert, duży klub, dużo ludzi, pozytywna atmosfera. Na każdej piosence skakałam i się bawiłam, tylko na Ostatni się popłakałam, lecz to nic takiego po prostu emocje mnie poniosły. Po koncercie spotkałyśmy się z Julią, która była w Białymstoku. Poszłyśmy do fotobudki porobiłyśmy głupie zdjęcia, porozmawiałyśmy i była pora się z nią pożegnać. Jeszcze nie mogło być inaczej musiałam iść się pożegnać ze wcześniej wspomnianą grupą osób czyli Staruszkami. Z każdym mega przytulas, kilka pytań, i pora się pożegnać. Poszłyśmy z Pauliną ogarnąć czy może Dawid gdzieś jest, ale niestety nie było. Jak szłyśmy później zauważyłyśmy Pawła Jędrzejewskiego (Dawida keybordzista) z którym nawiązałam dobry kontakt po koncercie w Białymstoku, mianowicie chodzi o to, że trochę porozmawialiśmy i ogólnie, i mnie kojarzył, wymiana zdań krótka ponieważ się spieszył, i znowu chwila pożegnania. Po spotkaniu z Pawłem wróciłyśmy pod klub a tam okazało się, że Dawid odjechał taksówką. Mówi się trudno... jak nie wtedy to innym razem. I znowu miłe spotkanie pod klubem ze Staruszkami i kolejne pożegnanie tym razem już ostateczne. Później poszłyśmy pod Pałac Kultury. Gdy szłyśmy na schodach siedziały pewne dziewczyny które powiedziały "siema Starucha Kwiata" ja to zignorowałam i pokazałam charakterystyczny znak Kwiatonators aloha. Ogólnie na tym koncercie rozpoznało mnie sporo osób, a to wszystko przez to, że znalazłam się na ig Staruchów. Ale w sumie mi to nie przeszkadzało. Ten dzień był taki magiczny, a powrotu nie będę już opisywać.
Koncert opisany w 3 słowach; zajebisty,sztos, energia!
NA PALUSZEK! <3
Na zdjęciu grupowym jestem z tyłu z pomarańczowym plakatem. Dziękuje za ten dzień wszystkim osobom które były, zorganizowały koncert , rodzicom, Dawidowi.
























.jpg)
















.jpg)





